Nasi partnerzy

  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • Instal-mont
  • image
  • image
  • image
  • Autokompleks
  • image
  • image

Fotoreportaże

  • Niedziela - Dni Czchowa '2017 z Akcją Biblioteki i gościem wieczoru
  • Sobota - Dni Czchowa '2017 z gościem wieczoru
  • Piknik rodzinny w Piaskach-Drużkowie i koncert Marka Piekarczyka! - fot. red. J.Dębiec
  • III dzień Baszta Jazz Festivalu Czchów '2017 - fot. red. Joanna Dębiec
  • II dzień Baszta Jazz Festivalu - fot. red. Joanna Dębiec
  • Archiwum

Najlepsi w Gminnym Turnieju Wiedzy Pożarniczej

red. Joanna Dębiec.

Najlepsi w Gminnym Turnieju Wiedzy PożarniczejNajlepsi w Gminnym Turnieju Wiedzy Pożarniczej12. kwietnia w Jurkowie odbyły się 20. już eliminacje gminne Ogólnopolskiego Turnieju Wiedzy Pożarniczej ph. "Młodzież zapobiega pożarom". 26. uczniów ze szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych z terenu Gminy Czchów przez ostatnich kilka miesięcy przygotowywało się z najważniejszych zagadnień w dziedzinie wiedzy pożarniczej.

Rusza Odnowa Centrum Czchowa

red. Joanna Dębiec.

Właśnie ruszyły prace w ramach Odnowy Centrum Czchowa. Będą utrudnienia w ruchu i problemy z parkowaniem. Warto skorzystać z parkingów przy ZUK oraz na tyłach Urzędu Miejskiego.

Jakich zmian możemy się spodziewać? Projekt obejmuje częściową przebudowę ciągów komunikacyjnych – pieszych w rynku: chodników i opasek chodnikowych, schodów terenowych, podjazdu dla osób niepełnosprawnych oraz poszerzenie przestrzeni publicznej rynku celem zapewnienia miejsc na lokalizację imprez kulturalnych i uroczystości;

Rusza Odnowa Centrum Czchowa Rusza Odnowa Centrum Czchowa Rusza Odnowa Centrum Czchowa Rusza Odnowa Centrum Czchowa Rusza Odnowa Centrum Czchowa Rusza Odnowa Centrum Czchowa budowę parkingu po wcześniejszej likwidacji nasypów ziemnych (na pierzei północnej) - patrz zdjęcia - oraz likwidację schodów.

TRAGEDIA BLISKO KATYNIA - POLSKA W ŻAŁOBIE

red. Joanna Dębiec.

TRAGEDIA BLISKO KATYNIA - POLSKA W ŻAŁOBIEDziś, 10. kwietnia 2010 r. o godz. 8.56 blisko Smoleńska, ok. 15 km od Lasu Katyńskiego, doszło do katastrofy lotniczej samolotu prezydenckiego RP, w której zginęły wszystkie obecne na pokładzie osoby. Zginęła PARA PREZYDENCKA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ, szef IPN, NBP, dowództwo wojskowe RP, wiele osób - przedstawicieli polskiego rządu, parlamentu, rodzin ofiar katyńskich... Delegacja leciała na uroczyste obchody 70-lecia zbrodni Katyńskiej. Na liście osób, podanych oficjalnie przed godz. 13.00 przez media, znajduje się poseł Wiesław Woda.

Marszałek Sejmu RP Bronisław Komorowski ogłosił tygodniową żałobę narodową.

DAWIDEK JUŻ W DOMU :-)

red. Joanna Dębiec.

Dawidek Pabian, o czym redakcja dowiedziała się w rozmowie telefonicznej, już trzeci dzień jest w domu. Pierwsza operacja na otwartym serduszku, jaką dziecko musiało przejść około połowy roku życia w Monachium (kolejna czeka go na 2 latka) - udała się! Myślę, że wiele osób, które włączyły się w akcję zbierania funduszy na Jego operację, trzymało kciuki za jej pozytywny finał. Dawidek dochodzi do siebie, co bardzo cieszy.

Życzymy MU dużo zdrówka i sił, a rodzicom wytrwałości w walce o życie i zdrowie chłopca.DAWIDEK JUŻ W DOMU :-)

4 TYS. NA BASZTA JAZZ FESTIVAL

red. Joanna Dębiec.

4 TYS. NA BASZTA JAZZ FESTIVALOgłoszono wyniki I naboru wniosków do programu "Nasz region - nasza szansa" realizowanego przez Województwo Małopolskie. Łącznie do  programu zostało zgłoszonych 156 wniosków z całej Małopolski. 58 z nich zostało przyjętych.

Wśród nich jest zgłoszony przez MOKSiR XI Baszta Jazz Festival w Czchowie! Otrzymamy na niego dofinansowanie w kwocie 4 tys. zł.

INFORMACJA O MOŻLIWOŚCI UZYSKANIA ODSZKODOWANIA

red. Joanna Dębiec.

Możesz uzyskać odszkodowanie za słupy wysokiego napięcia...

INFORMACJA O MOŻLIWOŚCI UZYSKANIA ODSZKODOWANIANa stronie www.zakliczyninfo.pl podano informację, która może zainteresować również mieszkańców gminy Czchów. Regionalny Związek Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych w Tarnowie informuje, iż istnieje możliwość uzyskania odszkodowania za usytuowanie na gruncie słupów wysokiego i średniego napięcia oraz stacji transformatorowej. Podstawowym warunkiem ubiegania się o odszkodowanie jest to, że słup został postawiony na gruncie przed rokiem 1990. Jeśli tak jest, to należy przygotować odpis z księgi wieczystej, mapkę, numer działki oraz numery PESEL właściciela (lub współwłaścicieli) działki. Sprawy o odszkodowanie prowadzi Spółka z Warszawy, zainteresowanych odsyłamy do źródła, natomiast bliższe informacje na ten temat będzie można uzyskać na spotkaniu, które zostanie zorganizowane na terenie gminy (poinformujemy o terminie) i zdecydować indywidualnie, czy wykorzystać taką możliwość.

By podtrzymać tradycje świąteczne...

red. Joanna Dębiec.

By podtrzymać tradycje świąteczne...By podtrzymać tradycje świąteczne...Święta  Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami. W tym roku przypadają na początku kwietnia. Do tego pięknego, wiosennego CZASU przygotowujemy się w różny sposób. Porządkujemy domy i obejścia, w pracy staramy się odrobić tak, by móc spokojnie kilka dni poświętować, przygotowujemy się duchowo... wyciszamy, porządniejemy, porządkujemy sumienia. By podtrzymać tradycje świąteczne...Im bliżej świąt, tym bardziej ulegamy gorączce przedświątecznych przygotowań. W szkołach i przedszkolach (na zdj. przedszkolaki z Czchowa) dzieci robią pisanki wielkanocne, malują barany z masy solnej, wykonują stroiki świąteczne... Zadbajmy, by i w naszych domach znaleźć czas na wspólne malowanie pisanek, będzie okazja opowiedzieć o zwyczajach świątecznych - warto przekazywać dzieciom nasze piękne polskie tradycje.

Nie tylko w Dniu Kobiet

red. Joanna Dębiec.

„Kobieto! puchu marny! ty wietrzna istoto!” – pisał rozżalony Mickiewicz w DZIADACH…
Ten marny puch wieszcza przyjął się w naszej rodzimej kulturze na dość długo. Do dziś niektórym się zdaje, że za kobiety trzeba decydować, bo „słaba płeć” i takie tam.

Nie tylko w Dniu Kobiet

A tymczasem kobiety całkiem nieźle radzą sobie w dzisiejszej rzeczywistości – pracują, rodzą dzieci i wychowują, gotują obiadki, przygotowują święta, tworzą domową atmosferę, organizują cały dom, pilnują terminów wizyt szkolnych, lekarskich, rachunków, a przy tym kwitną i pięknieją. A może dziś warto zacytować inne słowa?

„ Baby, ach! te baby, czym by bez nich był ten świat...

Co tu grać, co tu kryć, spróbuj bez baby żyć,

gdy ci uda się taka sztuka, toś jest chwat.”

Ryszard Rynkowski & Andrzej Zaucha

Jakkolwiek, dziś 8 MARCA - DZIEŃ KOBIET. To święto miało już dawno zniknąć z naszego kalendarza, ale trzyma się całkiem nieźle. Wystarczy zrobić sondę w kwiaciarniach. Każda kwiaciarka powie, że sprzedaż kwiatów jest większa niż w Walentynki.

Każdy dzień, w którym ludzie dają sobie kwiaty jest dobrym dniem. Zwłaszcza, że ten stracił ideologiczne zęby.

"CZAS CZCHOWA" o Turnieju

red. Joanna Dębiec.

"Czas Czchowa" nr luty 2010 r. już od dziś w kioskach. W nim Czytelnicy znajdą m.in. relację z Turnieju Charytatywnego, który odbył się 20 lutego na hali sportowej w Czchowie. Dzięki niemu udało się uzbierać na operację Dawidka Pabiana ("GRALI DLA DAWIDKA") 5 tys. zł. Atmosfera towarzysząca wydarzeniu była niepowtarzalna, spróbowaliśmy ją pokazać w najnowszym fotoreportażu (patrz wyżej). Aż serce rośnie, gdy tylu młodych ludzi, ludzi z różnych środowisk, firm, organizacji skrzykuje się , by pomóc komuś zupełnie nieznanemu, dać coś z siebie. I za to serce należą się wszystkim, którzy pomogli biorąc udział w TURNIEJU, Organizatorom, Pomysłodawcom, wszystkim, którzy coś zrobili, by Dawidek Pabian mógł żyć i nadal się rozwijać dając radość rodzicom i wszystkim wokół - słowa uznania.

I jeszcze jedna dobra wiadomość - po wielu tygodniach ostrej zimy - odwilż, słońce i nadzieja na wiosenne ocieplenie.

Red.

CZAS CZCHOWA WŁĄCZA SIĘ W POMOC DLA DAWIDKA PABIANA

red. Joanna Dębiec.

KOCHANI!CZAS CZCHOWA WŁĄCZA SIĘ W POMOC DLA DAWIDKA PABIANA

Redakcja Czasu Czchowa, z Waszym zaangażowaniem i wsparciem, może pomóc Dawidkowi Pabianowi z Charzewic, który urodził się z bardzo poważną wadą serduszka (dwunapływowa komora lewa, przełożenie wielkich naczyń, zwężenie tętnicy płucnej, ubytek w przegrodzie międzykomorowej). Dziecko bez operacji kardiochirurgicznej (koniecznie około 6 miesiąca życia) - może nie przeżyć. Tej skomplikowanej operacji podjął się światowej sławy kardiochirurg prof.Edward Malec, ale niestety może ją przeprowadzić tylko w Monachium. Koszt operacji i niezbędnych badań wynosi 19 900 Euro! (ok. 100 tys.zł). Tych ludzi nie stać na wyłożenie takiej kwoty, robią co mogą, aby ją uzyskać i uratować synka, ale... został tylko miesiąc

Kościół w Czchowie oświetlony

red. Joanna Dębiec.

Kościół w Czchowie oświetlonyOd 8 stycznia br. czchowski kościół parafialny wieczorną porą prezentuje się okazale. Dookoła budowli zostały zamontowane reflektory, które włączając się równo z oświetleniem ulicznym, oświetlają zabytkowe mury od dołu. XIV-wieczny kośćiół gotycki, zasłonięty w okresie letnim przez drzewa, podświetlony i odkryty - zyskuje, budząc powszechny zachwyt.

Tworkowa

Administrator.

Powierzchnia sołectwa – 7 km2

1064 mieszkańców

253 budynki mieszkalne

 

Sołtys wsi:

Henryk Włodarczyk, zam. Tworkowa

 

Radni Gminy Czchów reprezentujący Tworkową:

Antoni Zięć

Lesław Wrona

 

Proboszcz Parafii Tymowa (do której należy Tworkowa):

Stanisław Michalik, tel. (0) 146 860 525

 

Dzieci uczęszczają do Zespołu Szkół w Tworkowej

 

Tworkowa jest średniej wielkości wioską graniczącą z Tymową, Jurkowem, Lewniową i Czchowem. Jej obszar wynosi około 7 km2.

Wieś zabudowana jest głównie wzdłuż drogi krajowej Kraków – Nowy Sącz, po obu stronach. W Tworkowej można wyróżnić kilka przysiółków, które są od siebie oddalone dolinami, wąwozami i pagórkami. Są to: Łacnowa, Zeliny, Sarnowa, Granice, Centrum. Przez centrum wsi płynie rzeka Tymówka, wpadająca do Dunajca w miejscowości Jurków. Osią miejscowości jest droga krajowa, wzdłuż której płynie rzeka Zelinka. Jest to miejscowość o pagórkowatym ukształtowaniu terenu z wąską kotliną biegnącą od zachodu i rozszerzającą się na pograniczu z Jurkowem.

Dużą zaletą Tworkowej, jak i całej gminy jest urozmaicony teren, którego wysokość bezwzględna wynosi od 220 m n.p.m. do 475 m n.p.m. Panuje tu łagodny górski klimat, odległość od Dunajca wynosi około 2 km. Najcieplejszym miesiącem bywa sierpień, kiedy to średnia wynosi około +17°C, najchłodniejszym zaś styczeń, w którym temperatura wynosi tylko -3,8°C. Średnia roczna temperatura wynosi około +8°C. Okres wegetacji jest stosunkowo długi 210-220 dni.

Mimo bardzo dobrych warunków krajoznawczych północnych terenów wsi – Łacnowej, wieś jest słabo zagospodarowana pod względem turystyczno-rekreacyjnym.

Mieszkańcy Tworkowej od najdawniejszych czasów utrzymywali się z rolnictwa. Najlepszym dowodem na to jest herb wioski: rolnik z grabkami na ramieniu powracający z pracy w polu. Pierwsi tworkowscy rolnicy karczowali lasy, zbierali płody leśne oraz trudnili się myślistwem i rybołówstwem, świadczą o tym wykopaliska archeologiczne w postaci fragmentów naczyń i narzędzi rolniczych, a nawet broni.

W Tworkowej przemysł nie rozwinął się, czego wynikiem jest brak jakichkolwiek zakładów przemysłowych, chociaż występują tu drobne firmy rzemieślnicze, transportowe czy handlowe. Powstają zakłady usługowe i gospodarstwa rolne specjalizujące się w produkcji warzyw i owoców.

Do niedawna wielu mieszkańców dojeżdżało do pracy w Brzesku, teraz widoczny jest spadek zatrudnienia, pojawia się problem bezrobocia.

Tworkowa w ostatnich kilkunastu latach przeżyła przyspieszony rozwój. Powstał tu dom strażaka, nowa szkoła i kościółek.

Istnieje infrastruktura komunalna: telefony, wodociąg, gazociąg, projektowana jest kanalizacja zbiorcza. Preferowane inwestycje w zakresie: rolnictwa, elementów przemysłu lokalnego, usług.

Wielkim problemem ostatnich lat są powodzie, w wyniku których zostały zalane całe gospodarstwa, a także Kościół i szkoła. Problemem staje się całkowite uregulowanie rzeki Tymówki, co ustrzegłoby mieszkańców przed tego rodzaju klęskami w przyszłości.

W roku 2003 w Tworkowej odbyły się Gminne Dożynki, które zgromadziły zespoły dożynkowe z poszczególnych miejscowości i w organizację zaangażowały całą społeczność Tworkowską. Była to bardzo udana i dobrze zorganizowana impreza.

Wykorzystano informacje o miejscowości zawarte w pracy autorstwa Barbary Midy z Tworkowej

 

 

ARCHEOLOGIA TWORKOWEJ

 

Prace archeologiczne metodą badań powierzchniowych polegające na poszukiwaniach śladów prehistorycznych osiedli na zaoranych polach wiosną i jesienią na terenie wsi Tworkowa archeolodzy przeprowadzili w 1990 i 1994 roku. Ekipa złożona z piszącego te słowa oraz Eligiusza Dworaczyńskiego, Jerzego Okońskiego, Grzegorza Tracza i Andrzeja Cetery przebadała cały teren wsi.

W wyniku tych badań odkryto 42 stanowisk archeologicznych, czyli śladów ludzkiej obecności od epoki kamienia po czasy średniowieczne.

Większość stanowisk archeologicznych i zabytków na nich znalezionych wiązać można z najstarszym okresem działalności ludzkiej w dolinie Dunajca tj. z epoką kamienia.

Z tej epoki pochodzi 28 stanowisk archeologicznych. Znaleziono tu liczne fragmenty naczyń glinianych i odłupków krzemiennych, wiórów, narzędzi.

Schyłek epoki kamienia to czas neolitu, czas pierwszych rolników pojawiających się w dolinie Dunajca. Ludzi którzy przybyli na nasze tereny z południa Europy nazywamy ludami kultury ceramiki wstęgowej rytej. Nazwa pochodzi od charakterystycznego ornamentu na glinianych naczyniach wytwarzanych przez prehistorycznych garncarzy złożonego z rytych w glinie wstęg.

Z okresu neolitu pochodzi 9 stanowisk z czego 4 to rozległe osady, dla przykładu można podać znaleziska na jednej z pozostałości po takiej osadzie z opisu w Karcie Archeologicznego Zdjęcia Polski:

„Funkcja: osada. Chronologia: neolit, Kultura Ceramiki Wstęgowej Rytej

Inwentarz: 47 fragmentów naczyń; rdzeń zaczątkowy na termicznej konkrecji nie przygotowanej; rdzeń ze zmianą orientacji, krzem. Jurajski; duży odłupek (odnawiak?), krzemień jurajski; rdzeń przepalony; fragment wiórka przepalonego z przypadkowym retuszem; fragment wióra, krzemień jurajski; fragment wiórka z obsydianu. Zbiory: MOT, nr inw. MTA/1517

Tak duża ilość znalezisk na powierzchni (to tylko część tego co jest pod powierzchnią ziemi, a co wyorały pługi) pozwala przypuszczać, że w „magazynach ziemnych” zabytków jest o wiele więcej.

Na podstawie wyników badań z całą pewnością można powiedzieć, że na rozległych garbach wsi Tworkowa zaczęły się dzieje człowieka w gminie Czchów.

Istniało tu skupisko osad pierwszych rolników. Znaleziska importowanego z południa surowca takiego jak obsydian (szkliwo wulkaniczne) występującego na Słowacji czy radiolarytu pienińskiego lub krzemienia czekoladowego dowodzą, że ludzie tu mieszkający blisko 6 tysięcy lat temu, prowadzili ożywiony handel i kontakty z rozległymi terenami.

W okresie epoki brązu (2000 lat p.n.e. – 700 p.n.e.) na terenie Tworkowej istniało 7 osad, zaś liczba znalezisk z tego okresu wynosi 10 stanowisk archeologicznych. Być może kontynuuje się starożytne osadnictwo jeszcze z czasów neolitu. Niewiele można powiedzieć o ludziach żyjących w tej epoce w górskiej strefie doliny Dunajca. Być może są to także przybysze z południa, którzy przynoszą ze sobą umiejętność wytopu miedzi i cyny oraz nowe zwyczaje i wierzenia związane z ciałopaleniem, które jest dominującym w epoce brązu zwyczajem chowania zmarłych. Najbliższe ciałopalne cmentarzysko pochodzi z Gwoźdźca w gminie Zakliczyn.

Z kolejnych epok pradziejowych brak jest znalezisk, dopiero w średniowieczu i okresie nowożytnym pojawiają się materiały zabytkowe związane z obecnie istniejącą wsią.

Z okresu brązu nie licząc wymienionego stanowiska nr 5 z Jurkowa znane są jeszcze 4 znaleziska fragmentów naczyń glinianych.

Z okresu późnego średniowiecza, czyli z czasów już nam bardzo bliskich pochodzi kilka znalezisk, które potwierdzają istnienie tu osady, która jest początkiem do dziś istniejącej i rozwijającej się miejscowości.

 

Dla „Czasu Czchowa” przygotował Andrzej Szpunar

Muzeum Okręgowe w Tarnowie

 

 


HISTORIA WSI

 

WG HENRYKA KORNASIA

 

Archeolodzy z Muzeum Okręgowego z Tarnowie zlokalizowali w gminie Czchów wiele stanowisk osadniczych z okresu przedhistorycznego. Drobne znaleziska powierzchniowe pozwalają cofnąć zaludnienie tych ziem do okresu neolitu, tj. młodszej epoki kamiennej.

Na mapie Tworkowej naniesiono takie stanowiska archeologiczne w wielu punktach wsi. Najciekawsze znajdują się w pobliżu górnego odcinka drogi zwanej od dawien dawna „Rożnówką” prowadzącej do przysiółka Łacnowa. Są tu ślady grodziska z okresu kultury „Lendzielskiej”. Potwierdzeniem jego istnienia wydaje się być nazwa drogi. Według encyklopedii staropolskiej Brucknera słowo „rożen” posiada kilka znaczeń, między innymi oznacza palisadę obronną grodu. Zestawiając fakty można stwierdzić, że nazwa „Rożnówka” w tym przypadku oznacza drogę przebiegającą wzdłuż palisady grodowej. Rzeźba terenu w wielu miejscach wsi wskazuje na działalność gospodarczą człowieka w zamierzchłych czasach. W czasopiśmie etnograficznym „Lud” wydawanym w XIX wieku przez Oskara Kolberga, znajduje się opis legendy zasłyszanej w Biesiadkach. Głosi ona o napaści plemion węgierskich na Tworkową. Uciekając, mieszkańcy urządzili zasadzkę na terenie dzisiejszej wsi Biesiadki i tam odnieśli zdecydowane zwycięstwo.

Nazwa Tworkowa pochodzi od imienia osobowego, używanego w średniowieczu. W województwie opolskim istnieje duża miejscowość o nazwie „Tworków” oraz w Wielkopolsce mała wieś o nazwie „Tworkowo”. Pierwsza historyczna wzmianka dotyczy 1215 roku. Mowa w niej o dziesięcinie z 19 wsi (w tym o Tworkowej) położonych w rejonie Czchowa. Przypuszcza się, że Tworkowa istniała wiele lat przed tą datą, a swoje powstanie zawdzięcza położeniu przy trakcie węgierskim oraz korzystnym warunkom topograficznym do uprawy roli.

Pierwszym udokumentowanym właścicielem wsi jest wymieniony w dokumencie klasztoru mogilskiego Otton de Tworcow. W księgach krakowskich sądowych występuje w 1401 roku jako Ota Tworkowski, posiadający część Gnojnika (około 8 kmieci). Był on także właścicielem Gosprzydowej i jako jej dziedzic występuje w latach1398-1400. Od roku 1405 jest opiekunem nieletniego Mikołaja syna Żegoty z Wielogłów i jego majątku. Żona Ottona była od roku 1385 Piechna zwana także Hanką. W latach 1416-1427 występuje w aktach sądu ziemskiego w Czchowie jako dziedzic, Marek z Tworkowej. Za Długosza wieś była w posiadaniu Wielogłowskich herbu „Starykoń”. Było w niej 14 łanów kmiecych i sołtysostwo, które dziedzic wykupił, a na jego miejsce postawił dwór, dalej karczmy i zagrody. Trudno dziś dokładnie ustalić, czy Otton mieszkał w Tworkowej, któremu z właścicieli wsi przypisać budowę dworu. Opisywane wydarzenia mają miejsce w latach 1400-1480. W 1581 roku właścicielką miejscowości jest Magdalena Wielogłowska. Ostatni budynek dworski został rozebrany w latach 60-tych XX wieku, a na jego miejscu postawiono salę katechetyczną, dziś już nie istniejącą. Zabudowania gospodarcze tegoż dworu spłonęły w styczniu 1945 roku.

Numeracja domów w Tworkowej posiada wartość historyczną. Posesja dworska do dziś oznaczona jest liczbą „jeden”. W 1945 roku przysiółek „Granice” włączono do Czchowa, dlatego dziś występują luki w numeracji.

W obrębie klasztoru „Franciszkanów” w Zakliczynie pochowany został 18.03.1707 roku Jan Garlicki z Tworkowej, przypuszczalnie krewny ówczesnego proboszcza z Zakliczyna.

W XIX wieku wieś była posiadłością A. Marassego, później Ozjasza Goldberga (żyd). Ostatnim właścicielem obszaru dworskiego był Mieczysław Skarżyński. Wieś liczyła wówczas 111 domów i 650 mieszkańców, w tym 11 osób pochodzenia żydowskiego. Po zniesieniu pańszczyzny dwór zaczął podupadać i po I wojnie światowej został rozparcelowany.

Znanym w Polsce działaczem rodzącego się ruchu ludowego był Marcin Brzęk, mieszkaniec Tworkowej. Cieszył się dużym szacunkiem we wsi. Zmarł w czasie epidemii czerwonki w 1917 roku. Wieś w początkach swego istnienia należała do parafii czchowskiej, a po utworzeniu parafii w Tymowej (II połowa XIII wieku) wchodzi w jej skład. Mieszkańcy nie należeli do zbyt pobożnych, skoro nie dochowała się do naszych czasów żadna kapliczka przydrożna. Jedyna z XIX w. rzeźba św. Antoniego (znajdowała się przy szosie na południe od zabudowań dworskich) uległa zniszczeniu przed I wojną światową.

Jednoklasowa szkoła rozpoczęła działalność 1 września 1896 roku. Powołano ją do istnienia orzeczeniem Wysokiej C.K.Rady Szkolnej we Lwowie. Pierwszy budynek szkolny znajdował się na miejscu dzisiejszego Domu Strażaka. Była to dawna karczma przydrożna. Pierwszym nauczycielem był Andrzej Skorupa. Warunki pracy dla nauczycieli były złe. Ciasne pomieszczenia, złe warunki mieszkaniowe, brak współpracy na linii szkoła – wieś. Dlatego też kadra nauczająca zmieniała się co roku, a dla wielu praca w Tworkowej była traktowana jako zesłanie. (Jak jest dziś zapytamy dyrektorkę szkoły, panią Marię Włodarczyk – przyp. red.)

W okresie międzywojennym aktywnie działa w Tworkowej Koło PSL „Piast”. W latach dwudziestych gościł tu sam Wincenty Witos. Przemawiał do rolników Gminy Czchów na podwórzu gospodarstwa Franciszka Sroki. W 1920 roku jako ochotnik na wojnę polsko-bolszewicką zgłosił się Jakub Piechowicz z Tworkowej. Wieś została zelektryfikowana w 1965 roku.

Tworkowa graniczy z Czchowem, Tymową, Lewniową, Złotą i Jurkowem. Części wsi to Łacnowa i Zeliny, nazwy mniejszych przysiółków jak np. Sarnowa – wyszły z użycia. W ostatnich dwudziestu latach wieś dokonała wielkiego wysiłku inwestycyjnego, wybudowano w 1974 r. Dom Strażaka, a 18. września 1988 roku dokonano poświęcenia nowo wzniesionej świątyni. Nowy budynek szkolny (trzeci w dziejach wsi) oddano do użytku 30 kwietnia 1994 roku.

Pani Dyrektor Maria Włodarczyk zapytana o pracę w szkole w Tworkowej odpowiedziała, iż jest bardzo zadowolona. Nowa piękna szkoła, jasne, wyposażone klasy, wykształceni nauczyciele, z którymi się dobrze pracuje. Środowisko Tworkowej nie przypomina w niczym tamtego sprzed wieku. Warunki nauczania również.

-Przyp. red.

 

Od roku 1996, od którego to roku szkoła w Tworkowej nosi imię Ignacego Jana Paderewskiego jest organizowany Regionalny Konkurs Pianistyczny właśnie imienia tego artysty. Na kolejne edycje, które odbywają się obecnie co dwa lata zjeżdża młodzież szkół podstawowych i gimnazjów od Brzeska po Tarnów prezentując swoje talenty muzyczne. Podczas Konkursów były prezentowane nawet kompozycje własne uzdolnionych młodych muzyków, które cieszyły się dużym uznaniem słuchaczy. Konkurs z roku na rok zyskuje na popularności.

 

 

 

OSTATNI KOWAL WE WSI

 

Rozmowa z Henrykiem Tekielą, kowalem w Tworkowej

 

Dawniej było we wsi kilku kowali, dziś jest to zawód rzadko uprawiany. Pan Henryk Tekiela jest jedynym kowalem na całą okolicę…

Kowalstwojest w Pańskiej rodzinie głównym fachem od pokoleń…?

- Tak, z tego co ja wiem, od czterech. Pradziadek był kowalem w Lewniowej, dziadek i ojciec już w Tworkowej. Oni byli samoukami, ja należałem do cechu rzemiosł i kończyłem specjalne kursy, choćby kowalstwo artystyczne, było to w latach 70-tych.

Czy tylko kowalstwem Pan się zajmował?

- Nie, wyjeżdżałem, jak wielu chłopaków z tej okolicy do pracy przy budowie elektrowni wodnej na Solinie. Miałem 27 lat, założyłem właśnie rodzinę i trzeba było od czegoś zacząć. Jeździłem w Bieszczady do pracy ciesielskiej przez 8 lat. Potem pracowałem przy moście Grunwaldzkim w Krakowie, po roku zgłoszono zapotrzebowanie z Kółka Rolniczego w Tworkowej na kowala. Tak do dziś prowadzę swój warsztat kowalski.

Nie próbował Pan kowalstwa artystycznego?

- Robiłem parę rzeczy, okucia do wozów, nawet były prezentowane w Tarnowie, ale przede wszystkim, jak to w kuźni, podkuwałem konie.

Jaka jest praca w kuźni?

- Ciężka i szkodliwa. Ciągle w gorącu i dymie. Ale dawniej było gorzej. Dawniej rozdmuchiwało się żar skórzanymi miechami, dym roznosił się po całej kuźni. Jeszcze do 1965 roku były używane w każdej kuźni. Zresztą miechy dymiły lepiej niż te wszystkie dzisiejsze wentylatory. Za młodu trzeba było nieraz „dymać” miechami, tym przez cały czas utrzymywało się ogień – dodaje małżonka. Nieraz myślałam, że to najgorsza kara tak pracować. Ale… jak to dawniej się mówiło „zanim szewc rozłoży swoje rupieci, to kowal zarobi na żonę i dzieci”.

 

Przygotowała Joanna Dębiec

 


Z KRONIKI SZKOLNEJ – 1896

1896 Kronica 1

 

Szczęść Boże!

Prośba do Boga o pomoc przy pisaniu

Boże Przedwieczny, Stwórco wszystkiego.

Z Tobą zaczynam pisać szkoły dzieje! kroniki.

Proszę Cię niechaj pracy dzieła tego

Ducha Świętego światło wciąż jaśnieje!

 

Odezwa do księgi kronicznej

Kroniko szkolna, ty księgo dziejowa,

Na Tobie ciąży obowiązek święty:

Niech każda karta potomności chowa

Spis dziejów szkolnych fałszem niedotknięty!

 

Odezwa do kronikarza

Ty kronikarzu służ prawdzie w kronice,

Nie bierz za pióro, gdyś jest bez natchnienia

A wszystko wpisuj w kroniki stronice,

Co w związku z szkołą, wpisuj bez wytchnienia!

Opisz początek powstania tej szkoły.

Kto nią kierował, pod czyjem poddaństwem,

Kto łożył na nią grosz i swe mozoły,

Kto rządził gminą, krajem, całem państwem.

Opisz grunt szkolny, ogród i budowy

I sprzęty w szkole i przybory szkolne,

I jaki szkoła miała grosz gotowy,

I jakie trudy zwalczała mozolne.

Biblioteka, jakie książki miała

I z jakich w szkole uczyły się dzieci

W jakich przedmiotach młodzież naukę brała,

Niechaj to wszystko kronika wyświeci!

Nauczyciele, którzy tu uczyli,

Zwierzchnicy szkoły w gminie i powiecie,

W kraju i państwie, którzy ster dzierżyli.

Czy w środku księgi, czy też u jej końca

W kronice będziesz pisał dzieje szkoły,

Wspomnij też o tych, co zeszli zpod słońca,

Co tu przed tobą znosili mozoły.

(…)

 

Szkoła parafialna, czyli trywialna, utrzymywana kosztem gmin Tymowej i Tworkowej i obszarów dworskich w tych gminach, istniała w Tymowej od dawnych czasów, w której uczyli dzieci obydwu gmin organistowie miejscowi o rocznej płacy 125 złr. 50 kr. Przedostatnim organistą i nauczycielem był: Jan Przybyłowicz po koniec roku 1863, a po nim był August Machnicki od dnia 2. lutego 1864. do końca kwietnia 1875, który się przeniósł w owym roku na posadę nauczycielską do Brzeska.

Orzeczeniem Wysokiej ck. Rady Szkolnej krajowej we Lwowie z dnia 25 maja 1875. została szkoła w Tymowej uznaną za etatową, do której zakresu należała gmina Tymowa i Tworkowa tudzież należące do nich obszary dworskie. Obydwie gminy z należącymi do nich obszarami dworskimi miały obowiązek wspólnie utrzymywać szkołę w Tymowej (…)

W czasie, w którym została szkoła w Tworkowej zorganizowana, był naczelnikiem gminy Tworkowej Jan Brzęk, włościanin z Łacnowej. Proboszczem parafii był ksiądz kanonik Tomasz Siemek w Tymowej, który był także przewodniczącym Rady szkolnej miejscowej w Tworkowej. Członkami tejże byli jako reprezentanci gminy Jan Kupiec i Jan Brzęk, reprezentantem powiatu był pan Adolf Lgocki, właściciel obszaru dworskiego w Tymowej, a reprezentantem obszaru dworskiego w Tworkowej pan Mieczysław Skarżyński. ck. Starostą powiatowym, który był zarazem przewodniczącym Rady Szkolnej okręgowej w Brzesku był Antoni Pogłodowski – Przytyk.

Ck. Namiestnikiem Galicyi oraz prezesem ck. Rady Szkolnej krajowej był Sanguszko Lubartowicz Eustachy, książę, a wiceprezesem Bobrzyński Michał, doktor praw.

Na tronie monarchii Austo-węgierskiej zasiadał Cesarz Franciszek Józef I z domu Habsburgsko-Lotaryngskiego, a Ministrem Wyznań i Oświaty był Doktor Gautsch.

Na stolicy Piotrowej zasiadał papież Leon XIII.

Na tem zakańczam mój spis niniejszej kroniki.

 

 

Jan Burkowicz

kierownik dwuklasowej szkoły w Tymowej

dnia 10 stycznia 1897.

 

 

MIESZKAŃCY O TWORKOWEJ

 

W celu przygotowania prezentacji Tworkowej spotkałam się ze starszymi mieszkańcami miejscowości, a co wynikło z rozmów i wspomnień…

Pani Maria Obal poproszona, by opowiedziała o Tworkowej, co pamięta sprzed lat, może jakieś zwyczaje…, czy to prawda, że w Tworkowej znane były tradycje ludowe od najdawniejszych lat…, jak wspomina okres wojny… zaczęła mówić.

Tak, w Tworkowej tylko z rolnictwa wszyscy się utrzymywali. Ale wtedy, przed wojną, wszystko się sprzedało. Krowy, kozy, konie, jajka (mieliśmy punkt skupu jaj), wszystko, i ludzie mieli za co żyć, nie to co teraz. Zresztą wszytko było inaczej, pracowało się dużo w gospodarstwie, pasało się krowy, często słychać było po wsi śpiew i pogwizdywania, które cichły gdy zamykano krowy do obory. Wszystko robiło się ręcznie, pomagało się sobie nawzajem, sąsiedzi pomagali w żniwach (dziś już prawie nikt nie używa podczas żniw kosy, a wtedy tylko były kosy), wykopkach… pory roku wyznaczały życie wsi. Więc skoro rolników było, to i ruch ludowy był. Nawet pamiętam jak opowiadali, że nasze chłopy chcieli w 1936 iść do Wierzchosławic na spotkanie z Witosem, ale ich koło Melsztyna zwrócono.

A gdzie się uczyliście?

Dzieci z Tworkowej, Lewniowej, Jurkowa, Złotej, Będzieszyny 2 furmanki przywoziły do szkoły w Czchowie. To był rok 1938. Mam takie zdjęcie i myślę, że pamiętam jeszcze nazwiska nauczycieli uczących w ówczesnej szkole. Pani Jabłońska (ona z furmanem zabierała dzieci z drogi), Edward Wolski, Janina Romańska, Wilda, Janina Poborska, Franciszek Kądziela – Dyrektor Szkoły, ks. proboszcz Jan Skalski, p. Żak, Mazur (uczył gimnastyki i rysunku), ks. Franciszek Kolebok, p. Wanda Dycjan.

Czy pamięta Pani jakieś ciekawostki z życia wsi?

Przed wojną, pamiętam, we wsi pełniono warty. To znaczy chodził po wsi tzw. warciarz, miał ze sobą róg (coś jak bawoli z „Pana Tadeusza”), na którym w razie niebezpieczeństwa miał grać dając znak innym mieszkańcom. Warta była pełniona przez całą noc przez mężczyzn z kolejnych domów (sama pełniłam taką wartę) – do południa zaś róg musiał być przekazany kolejnemu warciarzowi, jeśli zaś nie zdążył, przeoczył, pełnił wartę kolejną noc.

Pamiętam też, że Kornaś zza rzeki był takim płatnym warciarzem. W innym miejscu zbierali się po czterech chłopów i strzegli wieś przed złodziejami, ciężkie były wtedy czasy, przed samą wojną. Granice też należały wtedy do Tworkowej. Był po tej stronie Tworkowej taki naczelnik straży Zacheusz – tak go wszyscy zwali… Nazywał się Sroka, mieszkał na górce, miał wręcz sokoli wzrok, z tego był znany, że dym spostrzegł zanim ktokolwiek na miejscu zauważył. Swoją trąbką zwoływał strażaków z najdalszej okolicy. Raz zrobił kawał, rano przede dniem zatrąbił w zwodny dzień i postawił na nogi całą wieś.

Aha, i przed wojną w każdej wsi był wójt, dziś sołtys.

Jak było podczas II wojny światowej, który okres był najtrudniejszy dla mieszkańców Tworkowej?

Wojna odbijała się echem, w samej Tworkowej życie trwało nadal, dopiero od sierpnia 1944 zaczęło być bardzo niebezpiecznie. We wsi zaczęli stacjonować Niemcy. Brano z każdego domu ludzi do kopania okopów. Główny punkt dowodzenia był w dawnym dworze u Pudełki. Było jedno zdarzenie, którego nie zapomnę, myśleliśmy, że już nie wrócimy do domów. Niemcy zebrali nas u Włodarczyka, gdzie obecnie stoi kaplica i powsadzali na wozy (furmanki). Wzięli mnie i ojca. Baliśmy się, byliśmy pewni, że nas wiozą do jakiegoś obozu lub na rozstrzelanie. Ale nie, w Gnojniku zgromadzili masę ludzi z najdalszych okolic i zapowiedzieli, że będziemy kopać rowy, tak kopaliśmy do Chronowa, przez Gosprzydową – górą koło Lewniowej. Trwało to ładnych parę miesięcy. Natomiast ludzi od Zakliczyna zwieźli i dołem w Tworkowej (koło Turka) kopali rów przeciwpancerny, powstawały zasieki, na szczęście Niemcy nie zdążyli wszystkiego zaminować, uciekali w pośpiechu, a dodatkowo udało się AK wywalić samochód z trotylem, co spowolniło dodatkowo prace. AK u nas działało pod przykrywką straży. Tak było, ale po Niemcach nastąpiły naloty przyjaciół ze Wschodu i nawet pamiętam, że lepiej było nie wychodzić by z entuzjazmem powitać wolność, bo można było dostać kulkę i od przyjaciół. Z bratem tak chcieliśmy pomachać nowym, już nie niemieckim samolotem i ledwo uciekliśmy przed wybuchem spuszczonej bomby. I tak straciłam brata, 2 tygodnie po wojnie zginął od miny przy zabawie z kolegami.

Po wojnie długo jeszcze było niebezpiecznie. Partyzanci chodzili po domach i zbierali na AK, gdy ktoś się buntował, za to mógł zostać pobity. Nie można było niczego powiedzieć, zawsze i każdy mógł gdzieś donieść, że się myśli inaczej, mówi, czyli sieję propagandę, a za to się zamykało w więzieniach. Jeszcze do dzisiaj oglądam się za siebie jak ktoś mówi coś odważnie, boję się, że ta wolność słowa to tak nie do końca…

 

…jaki ślad odcisnął czas, cierpienie, strach… Warto posłuchać starszych ludzi, wiele widzieli i dużo mogą powiedzieć… jeszcze.

 

Rozmawiała i opracowała Joanna Dębiec

 

 

 

TWORKOWA BRAMĄ GMINY?

 

ROZMOWA Z CZESŁAWEM ŻURKIEM – RADNYM TWORKOWEJ

W-CE PRZEWODNICZĄCYM RADY MIEJSKIEJ W CZCHOWIE (uwaga! Historyczna, przeprowadzona w roku 2004 dla potrzeb artykułu)

 

Jakie ważne sprawy nurtują środowisko Tworkowej?

W ostatnim czasie udało nam się rozwiązać sprawę utworzenia Zespołu Szkół, do tego roku szkolnego gimnazjum w Tworkowej funkcjonowało na zasadzie tymczasowości i istniały obawy, że oddział zostanie zabrany do Czchowa. Społeczeństwo podkreślało, iż istniejące w tworkowskiej szkole warunki z powodzeniem mogą zapewnić troskę i właściwe kształcenie młodzieży do 16 roku życia, uczeń jest traktowany bardziej podmiotowo, niż w dużych i licznych szkołach, gdzie dzieci nieco zatracają swoją tożsamość.

Poza tym bywam teraz częściej w krakowskich szkołach i muszę powiedzieć, że szkoła w Tworkowej nie ustępuje wielu krakowskim i mamy więcej takich szkół. Szkoda by było, aby były nie wykorzystywane i zamykane ze względu choćby na niski przyrost naturalny w ostatnich latach. Przyszłość naszych dzieci, przynajmniej do czasu ukończenia gimnazjum, jesteśmy w stanie zapewnić.

Co obecnie nurtuje nasze społeczeństwo… najważniejsze to chyba sprawa wejścia Polski do Unii Europejskiej i wszystko, co dotyczy w tej kwestii rolników. Tworkowa jest typową wioską rolniczą, więc sprawy rolnictwa i niepewność, co będzie po wejściu do Unii nurtują naszych mieszkańców. Pytają, jest wiele nowych spraw, które pojawiają się w środkach masowego przekazu, na szkoleniach. Próbuję im podpowiadać, gdzie zasięgnąć takich informacji. Trzeba przyznać, że Unia ustawia rolnikowi wysoko poprzeczkę, pojawiają się obawy, czy w ogóle polskie rolnictwo będzie mogło chociaż trochę konkurować z innymi krajami Unii. Z drugiej strony musimy się zmagać z tymi wymogami, żeby osiągnąć wyższy poziom cywilizacyjny w Polsce.

Kolejny ważny temat to bezpieczeństwo w szerokim tego słowa znaczeniu, bezpieczeństwo drogowe, tutaj bardzo ważna jest budowa chodników dla zapewnienia bezpieczeństwa szczególnie dzieciom, gdyż one nie są do końca przewidujące. Za priorytet uważam budowę sieci chodników w całej gminie i cieszę się, że Jurków wychodzi z propozycją przeciągnięcia chodnika dalej, do Tworkowej; a w dalszej kolejności trzeba będzie pomyśleć o ścieżkach rowerowych z prawdziwego zdarzenia.

Jest też rzeczą ważną, aby rozwój gminy następował równomiernie, żeby nie tylko Czchów się pięknie rozwijał, co oczywiście jest bardzo ważne jako siedziba władz i wizytówka całej gminy, ale by te miejscowości, które okalają nasze miasteczko były takimi nie tylko wrotami (nawiązuję tu do projektu strategii rozwojowej gminy, wg której poszczególne gminy miały być wrotami Małopolski), ale bramami witającymi w gminie. Jeśli nie ma rozwoju, jest stagnacja, a to w dzisiejszych czasach tak szybkiego rozwoju cywilizacyjnego jest niedopuszczalne. Dlatego cieszę się, że zaczynają być widoczne zabiegi o sprawiedliwy, równomierny rozwój gminy, zaczynają się wyrównywać szanse rozwojowe poszczególnych środowisk. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie dał jakiegoś nawiązania do muzyki – gmina to dobra orkiestra, by była pełna harmonia nie mogą się pojawiać dysonanse.

Chcemy wspomagać rozwój i Czchowa i całej gminy.

Jak wygląda współpraca w Radzie Miejskiej?

W Radzie jest duża zbieżność celów, członkowie Rady podzielają założenie harmonijnego rozwoju dla całej gminy. Rada to mało, gdyż organem wykonawczym jest Burmistrz. A Burmistrz bardzo duży nacisk kładzie na taki właśnie rozwój. Wsłuchuje się w głosy społeczeństwa i próbuje się do nich odnieść, dowodem na to może być choćby przygotowanie budżetu na ten rok, kiedy wnioski radnych były bezpośrednio przelewane na papier.

Jakie jest społeczeństwo Tworkowej?

Zapracowane, ludzie pracują i zawodowo i we własnych gospodarstwach, ale bardzo mobilne. Kiedyś ze względu na to, że to wioska nieduża nie było kościoła, nie było porządnej szkoły. Dziś stoi remiza, nowa szkoła, piękny kościół… i trzeba zaznaczyć, iż nie mieliśmy nic dane z góry, to wszystko wypracowaliśmy dzięki inicjatywom ludzi – mieszkańców Tworkowej. Co jakiś czas spotykają się wszyscy na tradycyjnych już imprezach, takich jak dożynki, opłatek, angażują się w przygotowania, trzeba tu podkreślić, że kobiety w Tworkowej wspaniale gotują.

Pan jest z wykształcenia nauczycielem, proszę powiedzieć coś o szkole, dość często słychać o waszych osiągnięciach…

Szkoła w Tworkowej osiąga dość wysokie wyniki dydaktyczno-wychowawcze, co bywa potwierdzone badaniami oświatowymi z zewnątrz (Kuratorium), a ponadto to szkoła z tradycjami. Z Tworkowej pochodzi Wiesiek Świerczek znany mistrz w biegach przełajowych z lat 80-tych, nasi uczniowie idąc w ślad za wielkimi sportowcami osiągają (mimo trudnych warunków sportowych) wysokie wyniki, również w rywalizacjach wykraczających poza teren naszej gminy.

Również jaki Pani wspomniała w ostatnim „Czasie Czchowa” – dbamy o rozwój talentów muzycznych naszych uczniów. Organizowany Międzyszkolny Festiwal Pianistyczny jest tylko potwierdzeniem naszych pomysłów i możliwości. Chcemy stworzyć młodym ludziom możliwość wejścia w ten przepiękny świat muzyki i jak najpełniejszego jego poznania. Dzieci mogą zabłysnąć w środowisku muzycznym, mogą dalej rozwijać swoje zainteresowania wynosząc ze szkoły najlepsze doświadczenia muzyczne.

Skąd te zainteresowania, skłaniające się ku muzyce (słyszałam również o scholi, którą wraz z katechetą organizują wasi młodzi zdolni uczniowie – już dziś byli – Filip Lebiecki, Ania Urban)?

To ciekawe, w naszej miejscowości naprawdę się śpiewa. I śpiewa nie tylko młodzież. W Kościele, jak rzadko gdzie słychać śpiewane pieśni, wszyscy śpiewają pięknie, pełnym głosem. Rzeczywiście ze szkoły w Tworkowej dzieci wynoszą wiele z muzyki i to im zostaje, ta wrażliwość pozostaje w człowieku. A przede wszystkim chcą, chcą się spotykać, muzykować, pięknie to widać choćby na dożynkach czy innych naszych uroczystościach.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała J.D.

 

POLECAM FOTOREPORTAŻ

red. Joanna Dębiec.

POLECAM FOTOREPORTAŻ Do wybitnie polskich tradycji myśliwskich należy polowanie w dniu wigilii Bożego Narodzenia. Wigilia bowiem jest tradycją czysto polską. Polowanie wigilijne zazwyczaj jest krótkie, zaledwie parę miotów. Po takim polowaniu uczestnicy spotykają się w domku myśliwskim, dzielą opłatkiem, składają sobie życzenia, zjadają śledzia, chleb (zwykle domowego wypieku), coś z dziczyzny - popijając barszczykiem. Na polowaniach wigilijnych spotykają się najbardziej zagorzali myśliwi. Jest to najbardziej urokliwe polowanie zbiorowe.

Redakcja Czasu Czchowa skorzystała z zaproszenia Koła Łowieckiego „Szarak” w Tymowej biorąc udział w tradycyjnym polowaniu wigilijnym. Patrz fotoreportaż z wydarzenia!

Zmiany, zmiany...

red. Joanna Dębiec.

Zmiany, zmiany...Mamy rok 2010. Co nam przyniesie? Na stronie internetowej Czasu Czchowa - na pewno zmiany. Mam nadzieję, że będą one korzystne. Prosimy internautów o cierpliwość, trudno jest stworzyć zupełnie nową stronę internetową, nie tracąc jednocześnie bogatego archiwum wcześniej istniejącej. Tworzymy bardziej funkcjonalną, nowoczesną stronę, na której chcemy odpowiednio pokazać nasze galerie, ciekawie wyeksponować fotoreportaże, które są tworzone w różnych sytuacjach, z różnych lokalnych wydarzeń. Dodatkowo, wykorzystując podpowiedzi Czytelników Czasu Czchowa, Internautów, zawarte w ankiecie badającej czytelnictwo (z 2009 roku), chcemy stworzyć stronę, która będzie uzupełnieniem wersji papierowej gazety wydawanej w cyklu miesięcznym, bardziej aktualną i w sposób atrakcyjny, również wizualny - promującą Gminę Czchów. Styczeń jest miesiącem, w którym strona zaczyna pracować na nowych zasadach, obserwujcie zmiany, piszcie do nas, wypowiadajcie się, strona internetowa www.czasczchowa.pl i Magazyn Informacyjny Gminy Czchów ma być o Was i jest dla Was!

Joanna Dębiec
Redaktor Naczelny Czasu Czchowa