Nasi partnerzy

  • Instal-mont
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • Autokompleks

Fotoreportaże

  • Projekt
  • Zajęcia czytelnicze o książkach i wyobraźni z dziećmi z PSP Czchów w Miejskiej Bibliotece Publicznej
  • Uroczyste podsumowanie osiągnięć czchowskiego Koła Gołębiarzy - fot. red. J.Dębiec
  • Powołanie Koła Caritas w Przedszkolu w Jurkowie - fot. J.Dębiec
  • Święto Odzyskania Niepodległości w Czchowie - fot. J.Dębiec
  • Archiwum

Artykuły

Dziennikarze, dziennikarstwo - CzCz listopad 2009

Administrator.

Czytując dość regularnie Czas Czchowa , ale także inne lokalne pisma, zauważyłem pewną bardzo dobrą rzecz, otóż trzymają one od siebie na dystans tzw. zawodowych dziennikarzy. Przepraszam w tym miejscu Naczelną CzCz, – profesjonalistkę w każdym calu - chodzi mi o tych dziennikarzy, którzy etatowo pisują/pracują w wielkonakładowych dziennikach. Jak „rzetelnie” podchodzą oni do swej pracy niech świadczy przykład niedużej relacji, jednego z dzienników, z ostatniego posiedzenia Rady Powiatu Brzeskiego, podczas której uhonorowano sołtysów i przewodniczących zarządów rad dzielnic brzeskiego powiatu. Dziennikarz podpisany pod notatką, kolejny raz odebrał Czchowowi prawa miejskie – nie protestuje Pan sołtysie Wojakiewicz? Tak właśnie nazwał funkcję pełnioną przez wyróżnionego p. Wojakiewicza za zajęcie IV miejsca w Małopolskim Konkursie na Najlepszego Sołtysa. Chyba już uczniowie podstawówek wiedzą, że w miastach czegoś takiego jak „sołtys” po prostu nie ma, a że w Konkursie brali także udział Przewodniczący Zarządów Rad Dzielnic i Osiedli, Panu dziennikarzowi dowiedzieć się już nie chciało. Mało tego, pod swym artykułem – zilustrowanym zresztą zdjęciami ze strony internetowej Starostwa (te same) – podaje nieaktualny swój adres mailowy! Czy to jest rzetelne, czy buduje wiarygodność gazety – odpowiedzcie sobie Państwo sami. Tak w ogóle, to coś złego porobiło się z dziennikarstwem. Tak wiele mówi się, pisze, że to czwarta władza, ze niektórym ludziom parającym się tym zawodem, poprzewracało się już chyba w głowach i pozapominali o podstawowych zasadach, które nadal – na szczęście – w życiu obowiązują. Znowu posłużę się przykładem wspomnianej już Rady Powiatu: wchodzi na salę posiedzeń taki dziennikarz i totalnie lekceważy zebranych tam oficjeli – radnych, starostę, wreszcie posłów – żując ostentacyjnie gumę! Nie wspominam tu już o beztroskim łażeniu po środku sali obrad i totalnym przeszkadzaniu we wszystkim. Jest przecież czas i miejsce na robienie zdjęć i notatek, trzeba tylko myśleć co i jak się robi. No ale jeśli to ten sam dziennikarz, który opisywał Sesję – trudno się dziwić.

Wiele już razy – zbyt wiele – spotkałem w różnych gazetach przekłamań faktów, nazw czy opisów zdarzeń, aby zwalać to na drukarskiego chochlika. Pisanie sobie, a muzom, czyli zbyt      górnolotnie, w sposób sobie tylko zrozumiały, bylejakość, pogoń za wierszówką (forsa), brak rzetelności – oto coraz częstsze cechy współczesnego dziennikarstwa. Tylko, że zawód to ludzie, więc to ludzie są coraz bardziej byle jacy. Najgorsze jest jednak to, że odwrotnie proporcjonalnie do fachowości, wzrasta ich mniemanie o sobie.

Pamiętaj zawsze o tym i tego się wystrzegaj drogi Czasie Czchowa!

TZKW