Nasi partnerzy

  • image
  • Autokompleks
  • image
  • image
  • image
  • image
  • Instal-mont
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Fotoreportaże

  • Święto Owoców u przedszkolaków w Czchowie - fot. J.Dębiec
  • Święto Pluszowego Misia w czchowskiej Bibliotece - fot. red.
  • Katarzynki w gminie Czchów - inicjatywa w ramach Projektu Ośrodki Wsparcia - fot. J.Dębiec
  • Projekt
  • Zajęcia czytelnicze o książkach i wyobraźni z dziećmi z PSP Czchów w Miejskiej Bibliotece Publicznej
  • Archiwum

Powroty... Zamojszczyzna

red. Joanna Dębiec.

Powroty... ZamojszczyznaWracamy do Czytelników jesiennie i jak spadające liście tak niech "odpadają" kartki z wydarzeniami, jakie mamy już za sobą. Niech pozostaną po nich fotoreportaże redakcyjne, zawsze do nich będziemy mogli wrócić o wiele bardziej ulotną pamięcią. 

Na pewno warto wspomnieć o pięknej dwudniowej wycieczce na Zamojszczyznę, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Czchowskiej i MOKSiR dla mieszkańców gminy - zostały z niej ciekawe fotoreportaże, których nie było okazji zapromować w tym miejscu, a warto. Pierwszy fotoreportaż to - dzień 1 - Zamość, Szczebrzeszyn oraz drugi, przedstawiający dzień 2 - Zwierzyniec, skansen w Guciowie, Szumy nad Tanwią. Zachęcamy do oglądania. A my przywołamy tamte wspomnienia tekstem jednej z Uczestniczek Pani Teresy Kasińskiej:

ZIEMIA ZAMOJSKA PEŁNA UROKU I ŚLADÓW HISTORII…  REFLEKSJE

Niewątpliwie ci, w których drzemie dusza romantyczna, na długo zapamiętają nastrojowe, melodyjne szumy nad rzeką Tanwią, pochodzące z dwudziestu czterech - wprawdzie niewielkich - ale niebywale urokliwych wodospadów.

 

Pobyt nad wodospadami był ostatnim punktem naszego programu - dwudniowego wyjazdu na Zamojszczyznę. Zauroczył nas tutaj nie tyle spacer w Rezerwacie Przyrody, co niepowtarzalny, błogi klimat w przepięknej scenerii leśnej głuszy, gdzie można odetchnąć pełną piersią, snuć marzenia, wyciszyć się i po prostu na chwilę oderwać się od "twardej", codziennej rzeczywistości.

Myślę, że każdemu z nas potrzeba takiego relaksu z "naturą za pan brat".

Prawdopodobnie i taki aspekt uwzględniał nasz sympatyczny przewodnik, wybierając przystań nad Tanwią za końcowy punkt planu wyprawy.

Ale wrócę do chwili naszego porannego wyjazdu z Czchowa pierwszego dnia. Niewymownie wdzięczni jesteśmy organizatorom za trafny wybór "idealnego miasta"- Zamościa. Z pewnością większość uczestników po raz pierwszy miała możliwość gościć w tym przepięknym mieście, które na wskroś tchnie bogatą historią. Postać Jana Zamojskiego, założyciela Zamościa, hetmana wielkiego koronnego skłoni niejednego z nas do wnikliwszego zgłębienia wiedzy na jego temat.

Również Szczebrzeszyn - najstarsze maleńkie miasto Zamojszczyzny przyciągnęło naszą uwagę, już nie tylko z perspektywy poprawności ortograficznej. Wreszcie pierwszy dzień dobiegł końca i przyszedł czas na posiłek i nocleg w ustronnym pensjonacie "Czar Roztocza" w Rudce. Na twarzach każdego z nas malował się uśmiech, odczuwało się tyle uprzejmości, serdeczności i grzeczności. Nie widać było krzty zmęczenia, chociaż dzień był przepełniony bogatym programem. Mimo tego godziny wieczorowe w pensjonacie upływały pod znakiem integracji.

Drugi dzień przywitał nas bez deszczu i nastawiony był na odjazd i zwiedzanie wybranych "perełek" Zamojszczyzny, podążając wciąż śladami Jana Zamojskiego. Zarówno Zwierzyniec, Guciów, jak i Krasnobród - to ciekawe miejsca, które warto polecać do zwiedzania innym. Ostatnia trasa zaprowadziła nas do wspomnianego już wcześniej miejsca nad Tanwią. Słońce chyliło się już ku zachodowi, gdy żegnaliśmy ciekawą i mało dotąd znaną nam - ziemię zamojską. Być może kiedyś jeszcze tutaj wrócimy, by poznać kolejne zakątki warte obejrzenia. Powrót do domu przebiegał w znakomitym klimacie i dobrych nastrojach ze śpiewem i modlitwą na ustach.

Jeszcze raz z głębi serca dziękujemy pani dyr. Elżbiecie Ogieli, pani Paulinie Kumorek, pani Agnieszce Rzepce za przemyślany, doskonały wybór trasy. Z kolei pani Joannie Dębiec dziękujemy za niezawodne towarzyszenie nam z aparatem fotograficznym.

Dziękujemy za życzliwość, wyrozumiałość, troskliwość, przede wszystkim za niebanalny klimat, jaki towarzyszył nam na szlaku całej udanej i znakomitej wspólnej wyprawy. "Bo uprzejmość i uśmiech nic nie kosztują, a wielce skutkują"- głosi znane, polskie przysłowie.

Uczestniczka, Teresa Kasińska