Nasi partnerzy

  • image
  • Jaśkowy Sad
  • image
  • image
  • image
  • image
  • Instal-mont
  • image
  • image
  • Autokompleks
  • image
  • image

Fotoreportaże

  • Spartakiada Od Przedszkolaka do Strażaka '2018 - fot.red.Joanna Dębiec
  • Ślubowanie klas I. w Tymowej - fot.red. Joanna Dębiec
  • Szkoła im. św. s.Ledóchowskiej realizując całoroczny projekt patriotyczny odwiedziła Jamną - fot.red. Joanna Dębiec
  • Jadowniczanie gośćmi czchowskiego Koła Gospodyń w Leśniczówce na Trawnikach - fot. red. Joanna Dębiec
  • Uroczyste Jubileusze 65., 60. i 50-lecia małżeństw w Gminie Czchów czyli Złote, Diamentowe i Żelazne Gody! - fot. red. Joanna Dębiec
  • Archiwum

Echa i wspomnienia...Baszta Jazz Festival '2018... od strony Organizatorów

red. Joanna Dębiec.

Echa i wspomnienia...Baszta Jazz Festival '2018... od strony OrganizatorówEcha i wspomnienia...Baszta Jazz Festival '2018... od strony OrganizatorówEcha i wspomnienia...Baszta Jazz Festival '2018... od strony OrganizatorówXIX Baszta Jazz Festival w Czchowie odbywał się w tym roku 13, 14 i 15 lipca. Był inny niż wszystkie wcześniejsze. Wyjątkowa atmosfera, wiele ciepłych słów, wspomnień i deklaracji o pomocy podkreślało, jak ważny jest Baszta Jazz Festival dla wielu z nas.

Jacek, festiwal i wspomnienia …

Od kilku miesięcy dyrektor Artystyczny Festiwalu - Jacek Mazur pracował nad tegorocznym programem. Pamiętam te wszystkie nasze rozmowy telefoniczne, e-maile, informacje na facebooku. Było ich naprawdę wiele. Jacek program dopinał, pisał do artystów, dzwonił, rozmawiał z nami, przekazywał kontakty i inne ważne informacje. Tej naszej całej pracy przyglądała się, jak zawsze zaangażowana w artystyczne życie Jacka, jego żona Marta. Mieliśmy w niej ogromne wsparcie. Pamiętam rozmowę z Jackiem sprzed trzech lub dwóch tygodni, głos miał pogodny, ciepły, był pełen optymizmu i gdyby nie moja świadomość, że jest chory, rozmawialibyśmy jak dawniej, jak kilka lat temu. Pamiętam, wtedy powiedział do mnie „Elu nie martw się, przyjadę do Czchowa na festiwal i wtedy się zobaczymy...” Gdy już wydawałoby się, że wszystko będzie odpowiednio poukładane – nagła śmierć zburzyła nam naszą piękną mozaikę.

11 lipca 2018 roku po ciężkiej chorobie, zmarł Jacek Mazur, nasz przyjaciel, wspaniały człowiek, który swoją radością, dobrym słowem, pasją muzyczną obdarowywał każdego, kogo tylko spotkał. Pamiętamy poruszenie, gdy pojawiał się w nocy na piątkowym koncercie w Oranżerii Hotelu Łaziska. Każdy z publiczności chciał z nim porozmawiać, przytulić, podać mu rękę. Potem jam session i nagle ranek i telefony „o której będziesz? czy to i to załatwione? kiedy próba sekcji, bo przecież konkursowicze czekają?”. Tak, Konkurs dla Instrumentalistów i Wokalistów Jazzowych „O Złotą Basztę” był mu niezwykle bliski. Troszczył się o najmniejszy szczegół i cieszył, gdy było wielu uczestników. Z czasem Marek Michalak został Przewodniczącym Jury i wszystko toczyło się dalej, aż do 17.00, by rozpocząć przesłuchania, a potem wybór laureata i jego występ na scenie głównej.

Od trzech lat, aby nieco urozmaicić festiwal, dochodzi kolejny punkt programu – platforma i przejazd ulicami Czchowa i Jurkowa z radosną wieścią o koncercie galowym na rynku. To wydarzenie jest realizowane dzięki Zbigniewowi Rabiaszowi i licznej grupie fanów, a przede wszystkim dzięki Jackowi.

Koncert główny na rynku był zawsze najważniejszy dla Jacka. Zapraszał znanych i wyjątkowych instrumentalistów i wokalistów, nie tylko z Polski , ale i z zagranicy. Nie było nas stać na wszystko i wszystkich, ale szukaliśmy pieniędzy wspólnie i każdy sam na własną rękę. Pamiętam jaki był zadowolony, gdy w ubiegłym roku powiedziałam mu, że wniosek napisany przez nas - Ośrodek Kultury - otrzymał dofinansowanie od Narodowego Centrum Kultury, ale też pamiętam nasze rozczarowanie, gdy w tym roku brakło nam 3. punktów do otrzymania dotacji. Tak czasami jest. Od samego początku możemy liczyć na gminne środki, które pokrywają pewnie 80 % kosztów festiwalowych i oczywiście na pomoc Państwa Mari i Zbigniewa Rabiaszów. Mamy też za prawdziwych przyjaciół STOART i Powiat Brzeski oraz innych sponsorów. Wszystkim dziękujemy z całego serca.

Wracając do finałowego koncertu - wiodącą orkiestrą był zazwyczaj zespół Jacka Jazz Band Ball Orchestra i to było „TO” - prawdziwe muzyczne show. JBBO występował z wieloma uznanymi wokalistami i muzykami. Sięgając wstecz wraz z nimi wystąpili: Wojciech Karolak, Andrzej Dąbrowski, Harriet Lewis, Stanley Breckenridge, Danuta Błażejczyk, Marcin Dyjak, i wielu innych artystów. W tym roku Jacek zaprosił Andrzeja Rosiewicza. Ważnym punktem sobotniego koncertu była parada nowoorleańska - kolejna perełka festiwalu i Jacka. Jej wyjątkowy styl podkreślały piękne i kolorowe nakrycia głowy, wykonywane przez Teresę Horzymek oraz (a raczej - przede wszystkim) muzycy, na których czele zawsze szedł Jacek.

Po koncertach na rynku szybkie „przepakowanie” i znów zabiegany Jacek, bo przecież pianino trzeba przetransportować, muzyków rozplanować na jam session i dalej do niedzieli na poranek, na południe, czy popołudnie.

W niedzielę powtórka z rozrywki i znów przekładka instrumentów, a potem ciepły, przyjemny jazz na plaży, gdzie od kilku lat zamysłem Jacka Mazura i Państwa Rabiaszów przeniósł się jazz spod „Sosny”. Dodatkowo od 2014 roku jazz królował na jeziorze, za sprawą łodzi i gondoli, które płynęły z muzykami i fanami jazzu po Jeziorze Czchowskim.

A potem rozliczenia, podsumowania i snucie nowych planów – jak zrealizować kolejną edycję? Kogo zaprosić? I wszystko od nowa miało się powtórzyć…

Dzisiaj nie jest to takie łatwe. Jest mi smutno. Będzie nam zawsze Jacka brakowało. Ile radości wniósł w nasze życie tym swoim optymizmem i ciepłem, ile dobra pozostawił, tego nie jesteśmy w stanie ani zliczyć, ani zmierzyć żadną ludzką miarą. Podczas wszystkich trzech dni XIX Baszta Jazz Festivalu czuliśmy obecność Jacka. Był z nami, otrzymał przenikliwe i głośne brawa od publiczności, które były podziękowaniem za wszystkie improwizacje, które kiedyś dla nas wykonywał, były podziękowaniem za przygotowywanie wszystkich festiwali, a szczególnie tego ostatniego, na którym nie było Go już z nami. Czuliśmy jak uśmiecha się i jak nam wszystkim dziękuje za to, że jesteśmy. 16 lipca 2018 roku był trudnym dniem dla wielu z nas. Spotkaliśmy się w kaplicy w Borku Fałęckim, aby odprowadzić Jacka na miejsce spoczynku. W kaplicy obok urny stało zdjęcie – na nim był Jacek, jak zawsze uśmiechnięty. Właśnie takiego Jacka  zapamiętamy.  

19. BJF za nami

XIX Baszta Jazz Festival w Czchowie odbywał się w tym roku 13, 14 i 15 lipca. Był inny niż wszystkie wcześniejsze. Wyjątkowa atmosfera, wiele ciepłych słów, wspomnień i deklaracji o pomocy podkreślało, jak ważny jest Baszta Jazz Festival dla wielu z nas.

Koncerty rozpoczęliśmy w piątek 13 lipca w Oranżerii Hotelu Łaziska. Tadeusz Płachta, który podjął się prowadzenia wydarzenia, na samym wstępie wprowadził nas w tą trudną opowieść o Jacku Mazurze - człowieku, który kochał festiwal w Czchowie, dla którego poświęcił ponad 19 lat życia, i który traktował (jak zawsze powtarzał) jak trzecie dziecko. Podróż ta była wyjątkowa, każdy zespół wspominał i dedykował Jackowi najpiękniejsze utwory. Było tak, jakby Jacek był obecny z nami.

Jako pierwszy wystąpił: Five O’Clock Orchestra z Częstochowy - zespół, który rozkochał w jazzie tradycyjnym zgromadzoną publiczność. Kolejny zespół Warsaw Dixielanders z Warszawy wykonał znane standardy jazzowe oraz przeboje muzyki rozrywkowej i filmowej w taki sposób, że publiczność nie pozwalała im zejść ze sceny, domagając się wielokrotnych bisów. Natomiast Stanleya Breckenridge’a, którego znaliśmy doskonale z poprzednich edycji, poznawaliśmy na nowo w bardzo interesującym projekcie z TRIO. Niesamowity pianista i wokalista jazzowy w towarzystwie Tolka Lisieckiego i Wiesława Jamioły wykonał show, które oglądaliśmy na stojąco, oklaskując kolejne ich wykonania. W jam session przeszliśmy płynnie. Muzycy już pod koniec koncertu Stanleya włączali się we wspólne wykonywanie utworów.

Sobota niosła ze sobą wiele wspaniałych wydarzeń. Od 14.00 trwały próby z uczestnikami konkursu  „O Złotą Basztę”, a o 17.00 przesłuchania przed komisją w składzie: przewodniczący Marek Michalak oraz członkowie Jan Boba i Wojciech Groborz. Około 15.00 jazz w wykonaniu South Silesian Brass Band pojawił się na platformie, z którą mknął od Hotelu Łaziska w Czchowie do Zajazdu Zagłoba i Kąpieliska Chorwacja w Jurkowie, zawitał również na Rynek i wrócił do Hotelu. Przez cały czas podgrzaną atmosferę ochładzały strugi deszczu, ale tak jak bywało wcześniej, na oficjalne otwarcie festiwalu było bezdeszczowo, a nawet pogodnie i ciepło. Występ laureatów Konkursu dla Instrumentalistów i Wokalistów Jazzowych „O Złotą Basztę” otworzył sobotni festiwal. I miejsce ex aequo zajęli Grzegorz May i Artur Kuś, II - Dorota Okrasińska, a III - Marcin Szumal. Gratulujemy. Następnie na scenie wystąpił Adam Jarzmik Quintet. Efekty twórczej pracy muzyków tej młodej, rozwijającej się formacji, zostały nagrodzone przez naszą publiczność brawami. Tuż przed 20.00 wystąpił znany nam z wcześniejszego wydarzenia, jakim był jazz na platformie South Silesian Brass Band. Zespół, kończąc swój występ na scenie, zapoczątkował paradę nowoorleańską, na której czele szedł Marek Michalak. Poruszając się w tych melodyjnych i przyjemnych dźwiękach doszliśmy do koncertu „Boba Jazz Band”, który podczas XIX edycji festiwalu wystąpił wraz z Andrzejem Rosiewiczem. Akcent regionalny wydarzeniu nadał występ zespołu Pieśni i Tańca „Iwkowianie”, działającego przy Gminnym Ośrodku Kultury w Iwkowej – dziękujemy serdecznie młodym artystom i dyrektorowi.

O 22.30 na scenie zagościł przyjaciel festiwalu - Jazz Band Ball Orchestra, Ich koncert na długo pozostanie w naszej pamięci. Koncert galowy na Rynku zakończył Traditional Club Revival ze Słowacji. Zespół z niezwykłą spontanicznością i witalnością wykonał koncert, poruszając się pomiędzy stylami jazzu: Nowy Orlean, dixieland, Chicago i swing. W tym roku aukcja prac plastycznych na rzecz baszty w Czchowie odbyła się pomiędzy występami artystów. Serdecznie dziękujemy wszystkim artystom i ofiarodawcom za przekazanie prac; dziękujemy Agnieszce Kareckiej, Agnieszce Kotarbie, Agacie Rościecha-Kanownik, Patrycji Janickiej-Raciborskiej, Teresie Horzymek oraz Ewie i Jarosławowi Bacewiczom. Po sobotnich koncertach na Rynku spotkaliśmy się na jam session w Hotelu Łaziska.

Trzeci dzień festiwalu odbył się na plaży Hotelu Łaziska. Tam nieopisanych wrażeń dostarczyły nam występy tarnowskich muzyków. Wystąpili: Bartek Szu & Te fajne dziewczyny oraz Old Boys Band. W towarzystwie Old Boys Band udaliśmy się także na spacer łodziami po Jeziorze Czchowskim.

Podczas festiwalu, dla upamiętnienia Jacka Mazura wystawiona była księga pamiątkowa, gdzie można było złożyć wpis, odnotować refleksje. Obecnie księga znajduje się w Centrum Informacji Turystycznej w Czchowie, więc jeśli jeszcze ktoś pragnie złożyć tam swój podpis zapraszamy. Należy podkreślić, że w trakcie festiwalu padła deklaracja ze strony organizatorów festiwalu, że Konkurs dla Instrumentalistów i Wokalistów Jazzowych „O Złotą Basztę” będzie nazwany imieniem Jacka Mazura. Tegoroczny festiwal by naprawdę wyjątkowy. Dziękujemy wszystkim – muzykom, prowadzącym, współorganizatorom i publiczności - za tą niesamowitą atmosferę, która była odczuwalna przez cały czas.

Do zobaczenia za rok, na XX. Baszta Jazz Festivalu w Czchowie!

Elżbieta Ogiela, Dyrektor MOKSiR