Nasi partnerzy

  • image
  • image
  • image
  • image
  • Autokompleks
  • Instal-mont
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image

Fotoreportaże

  • 39 dzieci niepełnosprawnych z SOSW w Złotej wraz z rodzicami i opiekunami wyjechało do Włoch... zwiedziło Rzym, Asyż, Monte Cassino, Wenecję i wiele innych pięknych miejsc, spotkały się z Papieżem Franciszkiem... - fot. Joanna Dębiec
  • VI Tymowskie Kolędowanie - 7 stycznia 2018 r. - fot. red. Joanna Dębiec
  • Caritas Przedszkolaków z Jurkowa zaprosił na świąteczny poczęstunek osoby starsze i samotne... - fot. J.Dębiec
  • Seniorzy z Naszej Chaty odwiedzili z występem i wsparciem kulinarnym szkołę z dziećmi niepełnosprawnymi w Złotej - fot. J.Dębiec
  • Jasełka bez słów i Wigilia dla osób starszych i samotnych w Domosławicach - fot. red. J.Dębiec
  • Archiwum

"KTO ZIEMIĘ UPRAWIA – NASYCI SIĘ CHLEBEM"

Administrator.

"KTO ZIEMIĘ UPRAWIA – NASYCI SIĘ CHLEBEM"

śp. Józef Malaga - wspomnienie

 

„Warsztatem pracy jest ziemia, którą człowiek uprawia, ziemia, która rodzi i karmi z podobieństwem matki: matka ziemia”

/J.P. II 4.06.1991 – do rolników w Łomży/

„…chłop polski zachował w najgorszych chwilach ziemię, religię i narodowość. Te trzy wartości dały podstawę stworzenia państwa”

/W.Witos 1928 r. w Wierzchosławicach/

 

           Kim był (...) dla wsi, dla rodziny, dla kościoła, dla społeczności – śp. Józef Malaga? Chcąc określić kilkoma słowy – porządnym człowiekiem, rolnikiem – chłopem z dziada pradziada, bardzo pracowitym, przykładnym mężem, ojcem, dziadkiem i pradziadkiem, dobrym sąsiadem, działaczem społecznym i katolikiem. Urodził się 17 grudnia 1921 r. w Tymowej, a zmarł 25 kwietnia 2013 r. Tak pobieżnie licząc, to 92. wiosna życia ZAKOŃCZYŁA Jego ziemską wędrówkę. Był synem rolnika z ponad 8-hektarowego gospodarstwa, które systematycznie powiększał poprzez dokupowanie gruntu, ponadto dzierżawił jeszcze kilkanaście morgów. Poznałem go osobiście jako agronom gromadzki w 1969 r. z racji wykonywanego zawodu na linii gospodarz, rolnik – doradca, agronom. Już wtedy samodzielnie prowadził to nowoczesne i postępowe gospodarstwo. Na polach jego gospodarstwa zakładaliśmy pierwsze poletka doświadczalne nowych odmian roślin, nowe technologie uprawy, nawożenia i ochrony. Prowadził hodowlę 6 krów mlecznych, 2-3 koni, 5-8 opasów bydła i ok. 10-15 szt. trzody chlewnej. Od 1972 r. wziął we wspólne użytkowanie z sąsiadami z kółka Rolniczego ciągnik Ursus C-328, aby po 5 latach kupić już nowy C-330, a po 15 latach większej mocy C-360. Wszystkie prace polowe wykonywał osobiście, w swoim i sąsiadów gospodarstwach. Z nową epoką, zarządzeniami, przestawiał gospodarstwo na specjalizację w produkcji zwierzęcej – wybudował nowoczesną oborę, w 1982 r. uzyskał „Złotą Wiechę” – wzorowego gospodarstwa województwa krakowskiego i prowadził hodowlę 16 krów mlecznych i przychówku na wymianę stada.

Józef Malaga był słynny również ze świadczenia usług w pracach polowych i omłotowych w Tymowej, a nawet w Jurkowie, czy Biskupicach Melsztyńskich. Od wczesnej młodości interesowała go nowoczesność i postęp w rolnictwie. W latach powojennych z ojcem sprowadzili do wsi pierwszą żniwiarkę konną do zboża, młocarnię sztyftówkę, napędzaną silnikiem spalinowym. W roku 1994 przekazał wspólnie z żoną gospodarstwo synowi, który na wzór swego ojca powiększa je i unowocześnia. Nawet w wieku 90 lat Józef Malaga wsiadał na ciągnik i wałował – ugniatał kiszonkę w silosie przejazdowym. Umiłował ziemię, na której pracował i nawet wnukom powtarzał: „zawsze to ty pchaj biedę, niech bieda ciebie nigdy nie pcha”. Z racji swojego rolniczego zacięcia i pracy, władze wszystkich instytucji pracujących na rzecz rolnictwa „widziały”, albo chciały mieć w nim sojusznika – działacza. Pracował i był członkiem zarządu Kółka Rolniczego w Tymowej, radnym Gromadzkiej i Gminnej Rady Narodowej w Czchowie, w zarządzie Mleczarni, radnym Gminnej Spółdzielni i Banku Spółdzielczego. Chętnie służył „sprzężajem” konnymw OSP Tymowa, wożąc ręczną pompę strażacką do pożarów, czy na zawody. Pomagał w budowie i rozbudowie remizy strażackiej i szkoły podstawowej w Tymowej.

 

            Osobnym, bardzo ważnym odcinkiem życia Józefa Malagi była rodzina. Związek małżeński zawarł w 1949r., a więc 64 lata temu; wspólnie z żoną Genowefą doczekali czworo dzieci, 14 wnucząt i 11 prawnucząt. Z wszystkich był dumny, jeden z wnuków, też Józef, nawet został księdzem. Uczył dzieci uczciwości, pracowitości i prawdy. Mawiał do dzieci, wnuków: ”o każdym możesz mówić, ale dobrze, a jak nie możesz powiedzieć dobrze, to nie mów wcale.” Był człowiekiem pobożnym, ale nie przesadnie, w żadne święta prac polowych nigdy nie wykonywał, a wieczorem na wspólną modlitwę to nawet wnuki i prawnuki zapraszał, za co są mu wdzięczne i sympatycznie dziadka wspominają.

J.Ł.

Kilka ciekawostek z życia Józefa Malagi:

 

na podwórku Jego gospodarstwa w czasie wojny stała niemiecka armata, ostrzeliwująca Rosjan.

***

Końmi woził księdza proboszcza M. Stala na odpusty parafialne do chorych.

***

W ciągu doby konno (wozem) jechał do Krakowa i z powrotem z płodami rolnymi.

***

Kilka razy w swoim życiu otrzymywał od mieszkańców wsi Tymowa wieńce dożynkowe jako dobry i wzorowy gospodarz.

***

Nawet jako pradziadek czytał bajki, sadzał dzieci na ciągnik, czy maszyny rolnicze.

 

Fragm. publikacji w: Czas Czchowa nr maj 2013