Nasi partnerzy

  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • image
  • Autokompleks
  • image
  • image
  • Instal-mont
  • image
  • image

Fotoreportaże

  • 39 dzieci niepełnosprawnych z SOSW w Złotej wraz z rodzicami i opiekunami wyjechało do Włoch... zwiedziło Rzym, Asyż, Monte Cassino, Wenecję i wiele innych pięknych miejsc, spotkały się z Papieżem Franciszkiem... - fot. Joanna Dębiec
  • VI Tymowskie Kolędowanie - 7 stycznia 2018 r. - fot. red. Joanna Dębiec
  • Caritas Przedszkolaków z Jurkowa zaprosił na świąteczny poczęstunek osoby starsze i samotne... - fot. J.Dębiec
  • Seniorzy z Naszej Chaty odwiedzili z występem i wsparciem kulinarnym szkołę z dziećmi niepełnosprawnymi w Złotej - fot. J.Dębiec
  • Jasełka bez słów i Wigilia dla osób starszych i samotnych w Domosławicach - fot. red. J.Dębiec
  • Archiwum

MISTRZ DYPLOMACJI - o pułkowniku Jerzym Jankowskim inaczej…

red. Joanna Dębiec.

MISTRZ DYPLOMACJI - o pułkowniku Jerzym Jankowskim inaczej…Pułkownik Jerzy Jankowski, polski narodowy przedstawiciel wojskowy przy Naczelnym Dowództwie Sił Sojuszniczych NATO w Europie (Suprema Headquarters Allied Powers Europe - SHAPE) w miejscowości Mons (Belgia) zdobył prestiżową nagrodę wojskową Buzdygana 2013 – „za aktywność, ciężką pracę i niezwykłe zaangażowanie w roli ambasadora polskich sił zbrojnych, łączącego etos przedwojennego oficera z atrybutami nowoczesnego żołnierza” – napisał peryskop czasopisma „Polska Zbrojna” w numerze kwietniowym bieżącego roku.

„Czas Czchowa” towarzyszył tym wydarzeniom, gdyż pułkownik Jerzy Jankowski jest nie tylko mieszkańcem Czchowa, ale uczestniczy już od kilku lat w życiu naszej społeczności, promując region, ludzi, których tu poznał i nasze lokalne inicjatywy na zewnątrz. Chociaż jest żołnierzem, to jednak nie ogranicza się tylko to popularyzowania naszego miasta w środowisku wojskowym, ale również wśród licznej rzeszy znajomych nie tylko w Polsce, ale także za granicą, m.in. w kanadyjskim Toronto, czy stolicy Europy, belgijskiej Brukseli. Od jakiegoś więc czasu przewija się na naszych łamach jego postać, a to przy okazji pozyskiwania środków na akcję Miejskiej Biblioteki Publicznej, czy zabawek dla czchowskich przedszkolaków, a ostatnio przy okazji organizacji Baszta Jazz Festivalu, na który udało mu się do Czchowa ściągnąć profesjonalny zespół wojskowy, reprezentujący Sojusz Północnoatlantycki, a składający się z najlepszych muzyków wojskowych z USA i innych krajów NATO.

Tym razem na naszych łamach o pułkowniku Jerzym Jankowskim nieco inaczej.

Już od najmłodszych lat marzył, żeby zostać żołnierzem, a dokładniej pancerniakiem – opowiada o sobie podczas wywiadu… - „Jestem z pokolenia widzów Czterech pancernych i to właśnie czołgi obdarzyłem szczególnym sentymentem, a służba w czołgach stała się moim dążeniem”. Los jednak sprawił, że dziś, zamiast kombinezonu czołgisty, wkłada wyjściowy mundur i zasiada nie w „Leopardzie”, a na wojskowych spotkaniach w NATO-wskim dowództwie jako „ambasador” polskich sił zbrojnych.

„Łączy w sobie najlepsze cechy tworzące etos przedwojennego oficera z atrybutami nowoczesnego żołnierza” - napisano w jednym z uzasadnień zgłoszenia pułkownika Jankowskiego do nagrody Buzdygana. Jak sam mówi, czuje się bardzo związany z mundurem, do czego być może przyczyniły się także wojskowe tradycje rodzinne i szacunek, z jakim w rodzinie traktowano mundur. Bezwzględnie, do wojska poszedłem z zamiłowania i z chęci przeżycia wyjątkowej przygody– mówi.

Ale po kolei. Po liceum młodziutki Jerzy Jankowski wybiera, zgodnie z marzeniem z dzieciństwa, Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Pancernych w Poznaniu. Służy na różnych stanowiskach – w 16 Pułku Czołgów Średnich, 7 Brygadzie Obrony Wybrzeża w Słupsku oraz w dowództwie 8 Dywizji Obrony Wybrzeża w Koszalinie. Czołgi są jego pasją, którą przekazuje swoim żołnierzom. Służba w wojskach pancernych, to służba w polu, częste poligony i udział w licznych ćwiczeniach. Po ponad 10 latach, spędzonych w tzw. „linii” czekają na niego jednak zupełnie inne zadania. W 2000 roku, ze względu na dobrą znajomość języka angielskiego, jako jeden z pierwszych polskich żołnierzy zostaje wyznaczony do służby w NATO, w Dowództwie Połączonych Sił Sojuszniczych NATO w holenderskim Brunssum, gdzie służy jako starszy oficer. Po powrocie do kraju, w 2003 roku, trafia do Oddziału Planowania Operacyjnego w Generalnym Zarządzie Operacyjnym Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w Warszawie, służy tam do 2006 roku, skąd ponownie zostaje wyznaczony do pełnienia służby w strukturze Polskiego Przedstawicielstwa Wojskowego przy Komitetach Wojskowych NATO i UE w kwaterze głównej NATO w Brukseli. Tu pracuje prawie trzy lata jako starszy specjalista ds. wojsk lądowych i planowania operacyjnego.

W 2009 roku przeprowadza się ponownie do Warszawy obejmując stanowisko szefa Sekretariatu Podsekretarza Stanu do spraw Uzbrojenia i Modernizacji w Ministerstwie Obrony Narodowej, najpierw u ministra Zenona Kosiniak-Kamysza, a następnie Marcina Idzika. „To była arcyciekawa praca – wspomina Jerzy Jankowski – pierwszy raz miałem okazję spotkać się ze skomplikowanymi zagadnieniami modernizacji sił zbrojnych i polityką zbrojeniową. Wiele się w tym czasie nauczyłem.”

Dwa lata później, jako czwarty w historii oficer z Polski, dostaje się na kanadyjskie podyplomowe studia polityki obronnej w Toronto. To odpowiednik naszych studiów „generalskich”, jednak dających możliwość spojrzenia na zagadnienia bezpieczeństwa z dużo szerszej, amerykańskiej perspektywy.Ta wiedza przydaje się już po roku, gdy obejmuje stanowisko polskiego narodowego przedstawiciela wojskowego przy Naczelnym Dowództwie Sojuszniczych Sił w Europie (SHAPE) w Mons w Belgii, czyli staje się łącznikiem między polskimi siłami zbrojnymi z szefem Sztabu Generalnego WP na czele, któremu bezpośrednio podlega, a SHAPE i innymi instytucjami NATO w Europie. Oprócz najważniejszych zadań, związanych z negocjowaniem, monitorowaniem i nadzorowaniem przygotowania i użycia naszych wojsk w natowskich operacjach, dba o polskie interesy narodowe, ale nie zapomina również o promocji kraju (w tym i samego Czchowa) i sił zbrojnych na arenie międzynarodowej oraz wśród Polonii poza granicami kraju.

Pułkownik – jednocześnie wojskowy i dyplomata – umiejętnie godzi te dwie role. Zarówno szefowie instytucji resortu obrony narodowej, jak i podwładni pułkownika podkreślają, że mimo natłoku obowiązków oficer nie zapomina o żołnierzach, a nadzoruje służbę wszystkich polskich żołnierzy służących w Europie, w strukturach podlegających dowództwu SHAPE – w sumie ponad 300 osób.

Tak o nim piszą, wypowiadają się współpracownicy, wojskowi, a jak my go znamy? Jako człowieka, skromnego, bardzo pogodnego i ciepłego. Zaskoczył swoim zaangażowaniem się w nasze małe inicjatywy, wynosząc je do rangi wydarzeń niemal o zasięgu międzynarodowym. O Czchowie i akcji ”Kup Książkę dla Biblioteki” opowiedział po raz pierwszy w 2006 roku w Brukseli, znają ją w NATO… . Polskie Przedstawicielstwo Wojskowe przy Komitetach Wojskowych NATO i UE w Brukseli oraz Agencja Mienia Wojskowego wówczas dołączyły do grona sponsorów Akcji, do dziś gdziekolwiek jest pułkownik Jankowski, tam promuje nasze inicjatywy, Czchów - „cudowne miejsce i wyjątkowych ludzi”, jak sam mówi. W Kwaterze Głównej NATO, Szkole Polskiej w Brukseli oraz wśród Polaków, mieszkających w Belgii zorganizował akcję zbierania zabawek dla przedszkola publicznego w Czchowie. Na jego apel odpowiedziało tyle osób, że zabawki trzeba było zwozić do Polski przez pół roku i do dziś służą maluchom. Nadal w jego gabinecie stoi skarbonka z herbem Czchowa, przeznaczona na datki na książki, mówią podwładni.

Chyba nie trzeba dodawać wiele więcej, cieszy fakt, że nasza społeczność mogła włączyć się w poparcie dla nominacji pułkownika do nagrody „Polski Zbrojnej” – Buzdygana 2013 i tym razem coś zrobić dla niego.

Zapytaliśmy o wrażenia, gdy otrzymał samą nominację. - To było dla mnie duże zaskoczenie, kiedy zobaczyłem, w jakim gronie kandydatów do tegorocznego Buzdygana internautów się znalazłem, liczyłem po cichu na trzecie miejsce, ale nigdy na zwycięstwo – odpowiada szczerze. Jak się potem okazało, głosowali na niego mieszkańcy gminy Czchów z burmistrzem na czele, oczywiście Biblioteka i zaprzyjaźnione instytucje, Ochotnicza Straż Pożarna i Policja, a także Polonia belgijska i kanadyjska. Duże wsparcie dostał ze strony przedstawicielstw dyplomatycznych, przedstawicielstw krajów akredytowanych przy SHAPE, a także z wielu jednostek, dowództw i instytucji MON w kraju. To były tysiące głosów, które przebiły cały Batalion Strzelców Konnych Wielkopolskich, co wydawało się niemożliwe.

– po godzinach służbowych i w weekendy nie nadążałem z odpisywaniem na e-maile oraz SMS-y z poparciem, bardzo dziękuję wszystkim, dzięki którym zdobyłem tą prestiżową nagrodę wojskową. Dodam, że jest to jedna z najbardziej pożądanych nagród w siłach zbrojnych. Już od 20 lat osoby zasłużone dla wojska wyróżniane są posrebrzaną repliką XVI-wiecznej oznaki godności oficerskiej.

Jest jeszcze jeden temat, który pojawił się przy okazji tegorocznego Baszta Jazz Festivalu. Dzięki Pułkownikowi Jankowskiemu na czchowskich scenach, w kilku miejscach wystąpił międzynarodowy zespół wojskowy… . Poprosiliśmy o kilka słów o samym zespole i pomyśle, jaki udało się u nas wcielić w życie. „Pomysł, tak jak każdy inny zrodził się nagle” – opowiada pułkownik Jankowski – „po prostu przy okazji udziału w jednym z występów zespołu w Belgii pomyślałem, że świetnie byłoby zaprosić go do udziału w Baszta Jazz Festival. Reszta poszła już gładko i dzięki zaangażowaniu burmistrza, pana Marka Chudoby, sekretarza gminy, pana Jarosława Gurgula oraz dyrektorki MOK, pani Elżbiety Ogieli, w lipcu bieżącego roku wszyscy mogliśmy się dobrze bawić przy muzyce profesjonalnego SHAPE Bandu na czchowskim rynku i nad jeziorem czchowskim”.

Joanna Dębiec